wtorek, 4 czerwca 2013

Bariera 10 km pokonana

Przebiegłem 10 kilometrów

Od pewnego czasu kiedy mam konkretnie wytyczony plan treningowy staram się nie pozostawiać niczego przypadkowi - wyznaczam w GOOGLE MAPS szczegółową trasę pod z góry zaplanowany dystans. Po kilku biegach na dystansach 7-9 km, przyszedł czas na pokonanie bariery psychologicznej 10 km. Oczywiście jak zwykle w zakresie 75% tętna maksymalnego. Popołudniowy bieg odbyłem w dość ciężkich warunkach - słońce przygrzewało tego dnia dość mocno i tylko momentami wiejący lekki wiaterek dawał nadzieję na chwile chłodu. Reasumując: dziś udało mi się pokonać 11 km z prędkością 7,6 km/h.
Zastanawiałem się czy moment pokonania 10 kilometra odczuwa się jakoś wyjątkowo. Teraz już wiem, że nie specjalnie. Może na mecie biegu, nad startem w którym zaczynam się mocno zastanawiać...
Ale o tym innym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz