wtorek, 21 maja 2013

Pierwszy bieg z pulsometrem. Pierwszy bieg na 6 km.

Ostatnie dwa tygodnie upłynęły pod znakiem przystosowania organizmu do regularnego wysiłku. Dystans 2,5- 3,5 km co drugi dzień nie był powalający, jednak na chwilę obecną to jedyne na co stać moje nogi. Bez zrzucenia nadmiaru kg które nazbierały się przez te prawie 2 miesiące o efekty na pewno będzie ciężko. Dziś dostałem od żony na imieniny pulsometr GEONAUTE CARDIO ONRHYTHM 310. Z niecierpliwością czekałem do wieczora, żeby wyruszyć na trasę i przetestować urządzenie. Zgodnie z informacjami zawartymi na kilku stronkach o bieganiu ustawiłem w pulsometrze alarm po przekroczeniu 75% tętna maksymalnego (podobno jest to górna granica tętna w której najskuteczniej spala się tłuszcz). Jestem już po pierwszym biegu na dystansie 6 km w przedziale do 75% HrMax i jak się okazuję, przy mojej aktualnej kondycji, aby utrzymać się w tym przedziale muszę biegać nie wiele powyżej 7 km/h. Dość wolno, ale gdy poprawi się kondycja, a organizm przystosuje się do wysiłku zapewne będę mógł biegać coraz szybciej nie wychodząc poza 75% HrMax. A tymczasem truchtamy i wsłuchujemy się w dźwięki skwierczącej słoniny na brzuchu.
Ehh, w najbliższym czasie czekają mnie dość nudne spacery biegowe.

Pulsometr ONRHYTHM 310 opisałem dokładnie tutaj:
Pulsometr Geonaute Cardio Onrhythm 310

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz