czwartek, 11 kwietnia 2013

Pierwszy spacer

Po ściągnięciu gipsu złamana noga okazała się sporo chudsza. Przez te 6 tygodni w gipsie ćwiczyłem nogę unosząc ją oraz zginając w kolanie. Te ćwiczenia na pewno pomogły mi szybciej wrócić do sprawności, jednak działały jedynie na mięśnie powyżej kolana. Łydka była w opłakanym stanie - grubości niemal przedramienia.Dziś po raz pierwszy wyszedłem z domu. Chciałem sprawdzić, jak noga zachowa się na "dłuższym dystansie" a niżeli kuchnia-łazienka-pokój. Dłuższy dystans w moim przypadku oznaczał jakieś 800 metrów. Moje obawy się potwierdziły, to było bardzo ciężkie doświadczenie. Noga bolała jak diabli dodatkowo przeszkadzała paskudna pogoda, mroźny deszcz tnący twarz potęgowany przez silny wiatr.
Wspomagałem się odrobinę kulą. Noga jest jeszcze zbyt słaba, aby samodzielnie przenosić ciężar ciała, a chodniki zbyt dziurawe.
Wynik nie powala: 800 metrów w 30 minut, ale jutro będzie ciut lepiej,a pojutrze... kto to wie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz