poniedziałek, 1 lipca 2013

Efekty zmiany treningu

Po pełnych emocji zawodach w Lubartowie postanowiłem trochę zmienić cykl treningowy. Wynik 1:06:51 na 10 km mimo, iż na tamtą chwilę był moim rekordem życiowym dumą nie napawa. Pewnym wytłumaczeniem mogą być warunki atmosferyczne. Przeczytałem gdzieś ostatnio, że każde 7°C powyżej 24°C zmniejsza skuteczną prędkość biegania długodystansowego o 1 km/h. Wynika z tego, że gdyby temperatura była niższa ukończyłbym bieg w około godzinę. Cóż jednak z tego, skoro teoretycznie nie poprawiłoby to mojej pozycji - niższa temperatura tak samo zadziałałaby na wszystkich biegaczy.

Od poniedziałku co drugi dzień biegałem po 10 kilometrów. Każdorazowo starałem się poprawić wynik z poprzedniego biegu i tym oto sposobem wczoraj po  raz pierwszy udało mi się zmieścić w czasie poniżej 1 godziny. Oznacza to, że wreszcie osiągnąłem średnią prędkość powyżej 10 km/h!
A oto progresja wyników z ostatniego tygodnia:
22.06. - 1:06:51
24.06. - 1:05:46
26.06. - 1:04:34
28.06. - 1:02:14
30.06. - 0:59:04

Z początkiem lipca porzucam ten system. Mimo, iż daje on jakieś wyniki jednocześnie odbiera chęci do biegania. Stale rosnące tempo biegu bez żadnych dodatkowych środków treningowych stopniowo przepala organizm. W ciągu najbliższych dni poszukam jakiegoś innego programu. Może pod półmaraton...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz