sobota, 6 lipca 2013

Koszty biegania

Bieganie - ile kosztuje ten sport?

Czy bieganie jest drogim sportem? Właściwie trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Czasem spotykam na trasie biegaczy, którzy w bardzo wyrazisty sposób stawiają na marki z najwyższej półki. Czapeczka z daszkiem firmy Adidas, koszulka z wielkim logo NIKE, spodnie i buty - tu znowu pojawia się logo "Adasia", podobnie jak na frotce do wycierania potu. Generalnie nie mam nic przeciwko osobom, które wybierając produkty markowe kierują się ich jakością. Bo przecież nikt nie kupuje dresów z trzema paskami dla szpanu.

Mój sprzęt do biegania.

W przypadku wyżej wymienionego zestawu koszty wyposażenia biegacza oscylują zapewne w granicach kwot 4-ro cyfrowych. Ostatnio wykonałem podsumowanie swoich zakupów związanych z bieganiem. Zaopatrywałem się w sklepie Decathlon. A oto bilans:
- buty "Kalenji Ekiden 75" - 89 zł
- skarpety "Kalenji Run Essentiel" (3 pary) - 15 zł
- spodnie Kalenji - 69 zł
- koszulka "Kalenji TS Feel" - 39 zł
Jest to zestaw, który pozwala na swobodne bieganie przy temperaturze powyżej 15°C. Łączny koszt zakupów to 212 zł. Dodatkowo, aby przygotować się do biegania w chłodniejsze dni i wydłużyć okres treningowy o dodatkowych parę miesięcy zakupiłem:
- legginsy "Kalenji Isolate" - 69 zł
- bluza "Kalenji Essen" - 59 zł
- opaska "Kalenji Running" - 20 zł
W tym momencie koszty urosły do 360 zł.

W najbliższym czasie zapewne przyda mi się jeszcze chroniąca przed słońcem czapeczka z daszkiem (ok. 40 zł), a przed sezonem jesiennym planuję jeszcze kupić rękawiczki (ok. 20 zł). Łączna kwota wydatków wyniesie wtedy 420 zł. Jeżeli do tego doliczymy pulsometr Geonaute Onrhythm 310 (169 zł) otrzymamy 590 zł.

Czy to dużo, czy mało?
Każdy zapewne odpowie inaczej. Mogłem kupić tańsze produkty zmniejszając wydatki o jakieś 150 zł, mogłem też postawić na bardziej markową odzież. Moim zdaniem stosunek jakości do ceny wypada bardzo przyzwoicie. Nie były to też zakupy jednorazowe. W pierwszej kolejności nabyłem buty, skarpety oraz spodnie, dopiero później dokupowałem kolejne części garderoby, stąd też wydatek rozłożony na kilka miesięcy nie stanowił odczuwalnego obciążenia dla budżetu.
Reasumując: bieganie nie musi być drogim sportem, jeśli kupujemy z głową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz