środa, 10 lipca 2013

Zatrzymaj się na chwilę.

Jakiś czas temu opisałem swoje przeżycia ze swojego pierwszego biegu "Pokój i Dobro - dycha dla Dawida". Opowiedziałem o swojej walce z upałem, własnymi słabościami i prawie zapomniałem o kimś dla kogo ten bieg tak naprawdę się odbył. O kimś, kto toczy swoją własną walkę każdego dnia. Dawid ma trzy lata i choruję na białaczkę. To dla niego trafił cały dochód - ponad 6 tyś. zł.
Dziś organizatorzy tamtego biegu opublikowali podziękowania od chłopca oraz zdjęcie na którym uśmiechnięty Dawidek trzyma plakietkę startową z numerem "1".
Muszę przyznać, że lekko się wzruszyłem. Bardzo cieszy mnie fakt, że mogłem wziąć udział w tej akcji i przez to w jakimś choćby najmniejszym stopniu pomóc chłopcu w walce z chorobą.

Na co dzień pracuję z ludźmi z chorobami nowotworowymi i zdecydowanie zbyt rzadko zdarza mi się  doceniać to co mam. Biegnąc przez życie warto czasem zatrzymać się na chwilę i przywrócić ład w swoim systemie wartości. Udział w biegu charytatywnym dla Dawidka z pewnością był jedną z takich chwil. Chwil, które nadają życiu nowego wymiaru, być może nawet sensu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz