czwartek, 15 sierpnia 2013

Przebiegłem pół tysiąca kilometrów!

Podczas dzisiejszego treningu przekroczyłem barierę 500 przebiegniętych kilometrów. Zastanawiałem się na trasie w jaki sposób uczcić ten moment. Myślałem żeby w miejscu w którym strzeli mi pół tysiaka zatrzymać się na chwilę i przebiec jakiś krzyżyk, kółko, albo inny symbol, który odwzorował by się później na mapie w endomondo. Niestety punkt ten wypadł w miejscu, gdzie jest wąski chodnik ganiczący z dość ruchliwą ulicą. Zwolniłem więc tylko na chwilę, przeżegnałem się i z uśmiechem na ustach rozpocząłem kolejną pięćsetkę wciąż jeszcze z Półmaratonem Chmielakowym jako tematem przewodnim.
Do półmaratonu w Krasnymstawie zostało 9 dni. Zgodnie z programem treningowym zakończyłem już intensywne biegi i wskoczyłem w okres regeneracji. Jutro wyjeżdżam na weekend w Świętokrzyskie, a po powrocie zostaną mi do zrobienia trzy małe treningi. Wszystko zmierza w dobrym kierunku - czuję, że jest moc! Zaobserwowałem ostatnio, że zaczynają mi się rozpadać buty biegowe i właściwie to jest teraz mój jedyny problem. Na szczęście defekt nie dotyczy podeszwy, ani żadnej innej ważnej części butów - zaczęła rozpruwać się siateczka od nasady języka w kierunku palców. Nie jest to dobry moment na wymianę obuwia - nowe buty nie zdążą mi się już dopasować do stopy przed zawodami. Półmaraton pobiegnę więc w butach z podwyższonym stopniem wentylacji. ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz