sobota, 7 września 2013

Moja nowa broń w walce z kilometrami - NIKE Lunarglide 4.

Bóle kolan po bieganiu.

Po Półmaratonie Chmielakowym na kilka dni zarzuciłem bieganie poświęcając się regeneracji. Mięśnie przestały boleć już po dwóch dniach. Jedyne co pozostało na dłużej to ból stawów - przede wszystkim kolanowych. Doszedłem do wniosku, że bieganie na dystansach powyżej 20 kilometrów wymaga stosowania troszkę lepszej jakości obuwia - zwykłe, najtańsze buty Kalenji z Decathlon'u (które na dodatek po przebiegnięciu około 500 km porozdzierały się) już nie wystarczą. Długo przeczesywałem zasoby sieci w poszukiwaniu optymalnego modelu, aż wreszcie znalazłem: NIKE Lunarglide 4. Są to buty, które debiutowały na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Przeznaczone są dla biegaczy neutralnych i nadpronatorów, a dzięki podwyższonej amortyzacji wydają się doskonałym wyborem dla osób z nadwagą.


NIKE Lunarglide 4 - technologie.


- podeszwa z systemem BRS 1000 - zastosowanie w tylnej części buta gumy węglowej ma ograniczyć ścieralność podeszwy. O skuteczności tej technologii przekonam się po pokonaniu kilkuset kilometrów.
- Dynamic Support - system dwuwarstwowej pianki stabilizującej stopę oraz tłumiącej wstrząsy.
- Lunarlon - pianka, która dzięki swej miękkości i sprężystości amortyzuje oraz rozkłada nacisk na większą powierzchnie chroniąc stopę przed przeciążeniami.
- Flywire - nylonowe elastyczne włókna rozchodzące się od sznurowań do podeszwy mają za zadanie stabilizować stopę i redukować jej przeciążenia.


 Odczucia własne

Gdzie kupić Lunarglide?

Właściwie nie ma szansy na zakupienie Lunarglide 4 w firmowych sklepach NIKE. Zostały one wyparte przez model piąty, który w zasadzie nie różni się specjalnie od swojego poprzednika - trochę nowszy wygląd i oczywiście nowa, wyższa cena. Czwóreczki na szczęście można znaleźć jeszcze w sklepach internetowych. Cena obuwia w zależności od zestawu kolorystycznego waha się w granicach 300 - 400 zł.
Ja zdecydowałem się na klasyczne zielono - (prawie) czarne, za które na zalando.pl zapłaciłem 339 zł. Minęło pięć dni i kurier dostarczył mi przesyłkę.

Buty do biegania NIKE - pierwsze wrażenia

Już po wyjęciu z pudełka zaskakuje jak lekkie są to buty. Pomimo masywnego wyglądu i dość grubej podeszwy waga Lunarglide wynosi tylko 280 gram. Cholewka, która na zdjęciu wydawała się być czarna w rzeczywistości ma kolor brązowo-popielaty. W sumie też może być.

Na pierwszy trening buciki czekały do następnego dnia, kiedy wykonałem bieg 50-minutowy w drugim zakresie (tempo ok. 5:40 min/km). Po 20 minutach rozbiegania i około 50 minutach WB2 pomimo ogólnego zmęczenia nie stwierdziłem żadnego bólu w kolanach! Dokuczał mi jedynie tępy ucisk w śródstopiach. Przypuszczam, że był to skutek niedopasowania nowej jeszcze podeszwy. Buty dobrze trzymały się nawierzchni - także mokrej. Jedyny moment, w którym czułem się niezbyt pewnie to bieganie po asfaltowym poboczu posypanym drobnym żwirem. Wydaje mi się jednak, że w tych warunkach każdy but z niezbyt głębokim bieżnikiem miałby problem.

Kolejny - tym razem bieg interwałowy - zrobiłem dwa dni później. Tym razem testowałem głównie stabilność i amortyzację stopy. Podczas szybkiego podbiegu postanowiłem utrudnić "lunarkom" zadanie i dodatkowo wykonałem odcinek około 100 m skipem A. Okazało się, że buty znakomicie amortyzują energiczne uderzenia stopy o asfalt. Zwłaszcza okolica pięty wydaje się pod tym względem dobrze zabezpieczona. To duży plus dla ochrony kolan. 
Trening w bardzo szybkim tempie obnażył jednak inną słabość obuwia. W momencie wchodzenia w zakręt (przy prędkości około 15 km/h) można odczuć wysuwanie się stopy zewnętrznej w kierunku odśrodkowym. Stabilizacja boczna jest największą i chyba jedyną wadą NIKE Lunarglide 4.

Ostatnim sprawdzianem dla butów miał być długi, spokojny bieg. Po dniu przerwy wyruszyłem w 25 kilometrową trasę. Zmęczenie mięśni nóg narastało z każdym kilometrem, stając się uciążliwe w okolicach 19 kilometra. Jednak po treningu nie stwierdziłem, aby stawy były jakoś specjalnie obolałe. Powrócił jedynie ból w śródstopiach - słabszy niż przed kilkoma dniami.

Wstępna opinia o Lunarglide


Buty NIKE Lunarglide 4 w pełni spełniają moje oczekiwania. Biegam głównie po asfalcie, chodnikach i kostce brukowej. Obuwie z amortyzacją okazała się doskonałym rowiązaniem problemu bólu kolan. Ponadto są dość lekkie, a przy tym prezentują się bardzo solidnie. Jedynym minusem jest słaba stabilizacja boczna. Problem ten pojawia się jednak dopiero przy szybkim wchodzeniu w zakręty. Nie jestem typem sprintera więc nie powinno to stanowić dla mnie większego problemu.
Oczywiście test butów nie dobiegł końca.
Jak zachowają się podczas dużego deszczu? A jak na śliskiej nawierzchni? Czy podeszwa faktycznie jest nieścieralna? Być może więcej będę mógł napisać za jakieś... kilkaset kilometrów.


4 komentarze:

  1. A ja tam zajeżdżam drugie Kalenji. Pierwsze - hmmm... w sumie po 2000 km od biedy można w nich robić trening na asfalcie. Drugie kupione za 20 zł drożej są bardziej miękkie i jak na razie dystanse 10-15 km zero problemów.

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja niestety mam słabe kolana (zwłaszcza lewe, które skręciłem kiedyś w Bieszczadach) i odczuwałem niestety słabszą (a właściwie brak) amortyzacji w najtańszym modelu Kalenji. Droższych nie testowałem, choć mój brat używa Kalenji Eliofeet i jest bardzo zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  3. To właśnie z powodu tej gigantycznej amortyzacji trapią Cię kontuzje. 280 gram to mega ciężkie buty- spróbuj czegoś lekkiego- w granicach 200 gram, wymuszającego bieg zbliżony do naturalnego- najlepszym układem amortyzującym jest Twoja własna stopa, im więcej bajerów, pianek, gąbek,jpoduszek powietrznych tym gorzej, odrzuć ten komercyjny syf kreowany przez Nike, Adidas, Reebok Asics itp. Ja mam buty 178 gram z minimalną amortyzacją. Przez tamte buty masz kontuzje- na bank. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy związane z prawym kolanem są następstwem skręcenia przed kilkoma laty. Wszystkie inne kontuzje wyeliminowałem dzięki regularnym ćwiczeniom rozciągającym. Mieszkam w dużym mieście i jestem skazany na bieganie po betonowej nawierzchni, a w związku z tym muszę ratować się wymuszoną amortyzacją.
      Pozdrawiam

      Usuń