czwartek, 31 października 2013

Biegowy interwał prawdę Ci powie

Bieganie po przerwie - ciężkie interwały


Przez ostatni tydzień żyłem w swoim błogim biegowym świecie wierząc, że pomimo przerwy w treningach wciąż jestem w formie. Dziś zrobiłem interwały. Standardowo pół godziny rozruchu, a potem moje ulubione przebieżki pod górkę. Jako punkt odniesienia obrałem interwały, które wykonywałem tuż przed półmaratonem w Krasnymstawie. Wówczas na tej samej trasie i maksymalnej intensywności rejestrowałem tętno na poziomie 160-170 uderzeń serca na minutę. Dziś pulsometr już przy pierwszej 20-sekundowej serii pokazał mi ponad 175 bpm. Praktycznie podczas całego biegu tętno nie spadło poniżej 168, a w najbardziej ekstremalnym momencie wyniósł 183.
Generalnie spadek formy nie jest jednak jakimś wielkim problemem. Martwi natomiast ciągnąca się od paru tygodni kontuzja związana z pasmem biodrowo-piszczelowym.
O tym jednak innym razem.

Więcej w temacie jak biegać interwały znajduje się tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz