wtorek, 3 grudnia 2013

Koniec sezonu na świeżym powietrzu

Bieganie zimą - czy warto?


Bieganie to endorfiny. Bieganie to radość pokonywania kolejnych kilometrów. Biegniesz wśród pól, lasów i całym sobą chłoniesz filozofię tej abstrakcyjnej radości, którą daje Ci przebieranie nogami. Wracasz z kilkunasto kilometrowego treningu uśmiechnięty i choć zmęczony wiesz, że jesteś mocny, że góry możesz przenosić. Później przychodzi zima i co? Ubierasz się na cebulkę w kilka warstw odzieży i biegniesz dalej. Starasz się nałożyć na siebie na tyle dużo ubrań, aby nie zmarznąć, a jednocześnie nie przegrzać, gdy tempo treningu wzrośnie. Nie zawsze jest to łatwe.

Szczerze podziwiam osoby, które biegają zimą. Nie dlatego, że potrafią się przełamać i wbrew warunkom pogodowym wyjść na trening - to nie jest trudne. Podziwiam ich za to, że w ogóle im się chce, że potrafią odnaleźć w takim biegu sens/radość.
Gdy biegam w temperaturze poniżej 0°C  po oczach bije mroźny wiatr, z zimna nie czuję polików odnoszę wrażenie, że radość biegania wolała pozostać w domu.
Gdy wracam do domu cały przemarznięty i dopiero gorący prysznic i sok malinowy sprawiają, że znów staję się organizmem stałocieplnym, po głowie kołacze się myśl, że chyba nie do końca o to w tym wszystkim chodzi.
W necie widziałem od cholery dziwnych cytatów, np: "Nie ma złej pogody, są tylko słabe charaktery", albo "Tylko w ekstremalnych warunkach poznasz swoją prawdziwą siłę". Nie za bardzo wiem jak miałby działać mechanizm według którego im bardziej zmarzniesz, tym lepszym jesteś zawodnikiem, ale OK - jeśli ktoś w to wierzy niech biega nawet w -20°C.

To może biegać na siłowni?

A przecież są siłownie wyposażone w bieżnie stacjonarne. Miejsca, gdzie w bezpiecznych warunkach bez ryzyka wyziębienia, czy poślizgu można trenować tak samo skutecznie jak w plenerze, być może nawet lepiej. W każdej chwili można zmieniać nachylenie bieżni, a po skończonym biegu wykonać w pełni profesjonalny trening siłowy. Dla mnie jest to na razie czysta teoria, oparta na opiniach osób trenujących na siłce. W najbliższym czasie postaram się opisać moje pierwsze wrażenia z biegania po taśmie.

2 komentarze:

  1. Jeśli chcesz przebiec maraton MUSISZ biegać zimą. Złe warunki pogodowe kształtują charakter i psychikę, co przy tak długim biegu jest bardzo ważne. Biegałam przy -15 stopniach, biegałam też na bieżni, co jest dla mnie totalną męczarnią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że bieżni też można kształtować charakter. Ponadto masz możliwość dowolnego kształtowania nachylenia "trasy". Przed paroma dniami wykonałem 9 kilometrowy trening pod 4% wzniesienie. W terenie nigdy nie znalazłbym tak dużego pagórka - musiałbym wyjechać w góry.

      Usuń