poniedziałek, 21 grudnia 2015

Idzie nowe

Końcówka roku oznacza dla mnie początek przygotowań do wiosennego maratonu. To w tym momencie zawsze staję przed wyborem cyklu treningowego wyznaczając plan przygotowań na najbliższe kilka miesięcy. Dotąd zawsze były to programy Piotra Książkiewicza oparte o szkołę wybitnego polskiego biegacza - Jacka Skarżyńskiego.

Środki treningowe zawarte w planach realizowałem już wiele razy. Organizm się do nich zaadaptował i niestety bodziec treningowy nie daje już takich efektów jakich bym oczekiwał.
Krótko mówiąc przyszedł czas na nowy system treningowy.
W listopadzie 2014 roku zakupiłem książkę Biegnie metodą Danielsa. Jakkolwiek filozofia biegowa przedstawiona w książce bardzo przypadła mi do gustu, to jednak na tamtą chwilę byłem po prostu zbyt cienki, aby myśleć o realizacji zaproponowanych przez Danielsa karkołomnych planów treningowych.

Ciężka praca przynosi efekty - zwłaszcza w świecie biegania ten wyświechtany frazes zyskuje na znaczeniu. Rok to bardzo dużo czasu. Dziś np. dystans 10 km pokonuję w czasie około 5-6 minut szybszym niż przed 12 miesiącami. To ogromna różnica. Różnica, która umożliwia mi realizację ciężkich środków treningowych, które proponuje Jack Daniels. Jestem już po kilku treningach z programu maratońskiego i jestem zachwycony! Jeszcze nigdy w jednym treningu nie mieszałem trzech/czterech różnych prędkości treningowych. Zabrzmi to sadomasochistycznie, ale jest na prawdę przyjemnie ciężko. :)

Wraz z nowym cyklem treningowym zmieniam obuwie. Od października 2014 roku biegam w modelu NIKE Lunarglide 6. Przebiegłem w nich ponad 1300 km i buty były rewelacyjne. Z czasem warstwa amortyzacyjna ubiła się tracąc swoje właściwości i średnio nadają się już na długie treningi jednak nadal będą mi służyć podczas szybkich zawodów biegowych na dystansach do 10 km. Kolejne buty z którymi zaczynam nowy sezon to... ponownie NIKE Lunarglide 6 - tym razem czerwono-czarne. Pewnie przełożę sznurowadła z poprzedniej pary, aby zachować moją ulubioną zielonkawą konwencję kolorystyczną.

Kiedy odebrałem buty od kuriera pomyślałem sobie - "w tych butach pobiję wszystkie swoje życiówki w przyszłym sezonie"
Zdania nie zmieniam. Mój najbliższy i jednocześnie ostatni sezon maratoński będzie tym najlepszym :)





7 komentarzy:

  1. Ja też muszę wreszcie zacząć przygotowania do wiosny. Dla mnie plan treningowy przygotuje Endomondo :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. A gdzie tym razem biegniesz? W tamtym roku chyba też z planów Endomondo korzystałeś?

      Usuń
  2. Ostatni sezon maratoński? Czyli, że to będzie Twój ostatni maraton?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dodatkowe obowiązki i brak czasu pozwolą mi na treningi jedynie na średnich dystansach

      Usuń
  3. Cześć :) Polecam Spis Inspirujących Blogów, zbiór najlepszych blogów w sieci. Nie ma ograniczeń co do tematyki. Dołączasz w minutkę i więcej osób może inspirować się Twoimi wpisami! :) Ja już tam jestem http://spisinspirujacychblogow.blogspot.com


    NELA

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ma od kilku miesięcy Lunarglide 7 i też szczerze polecam, biega się bardzo fajnie. Dobra amortyzacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałem i przymierzałem Lunarglide 7. Mają dokładnie te same systemy co "szóstki", natomiast poprawił się wygląd cholewki. Dobry wybór - "lunarki" dobrze traktowane będą Ci wiernie służyły ;)

      Usuń